Kiedy tak właściwie zdecydować się na rozwód i w jaki sposób go przeprowadzić?

autor:

Usługi

Są takie sprawy, jakie z góry nazywamy szkodliwymi i nie zauważamy w nich jakichkolwiek pozytywnych aspektów. Niezmiernie niejednokrotnie jednak możemy się mylić. Powiedzenie mówi, iż wyjątki potwierdzają regułę. Czy zatem rozwód może stanowić dla rodziny coś miłego? Rzeczywiście, zwłaszcza jeśli mowa jest o małżeństwie bezdzietnym.

Częstokroć spotyka się pary, które są już tak niesłychanie znużone sobą nawzajem, że po rozwodzie mają okazję odetchnąć z ulgą i zacząć nasycać się życiem, które przez lata ograniczane było przez trwanie w trującym związku – tu pomoże adwokat rozwodowy z poznania. Niezwykle niejednokrotnie takie osoby zmieniają design: fryzurę, styl ubierania i temu pokrewne sprawy, rozpoczynają weselić się życiem, wracają do życia towarzyskiego, zaś adoratorom powiadają przez długi czas stanowcze nie. Inaczej sprawa ma się, kiedy tak właściwie w kwestię rozwodu wchodzą jeszcze dzieci. Bez trudu rozstać się z rodzicielem, kiedy nie przejawiał on żadnych ciepłych uczuć. Wtedy rozwód rodziców jest dla dzieci także reprezentatywną ulgą. Nigdy wobec tego nie wypada generalizować pewnych kwestii ani też oceniać innych ludzi. Ślub brany w niesłychanie młodym wieku jest dość ryzykownym krokiem na drodze dorosłości.

Bardzo w wielu przypadkach starsze pokolenia uprzedzają młodziutkich, kiedy decydują się oni na małżeństwo niebawem po skończeniu dwudziestego roku życia. Prawdziwość jest taka, że najczęściej te właśnie starsze generacje mają rację. Pierwsze lata po przerwaniu drugiej dziesiątki lat życia są po to, żeby człowiek mógł się bawić i w owym czasie właśnie zaczyna brać odpowiedzialność za własne czyny. Z reguły jest to czas studiów, który nie powinien być zakłócany przez ślub czy tym o wiele bardziej narodziny malucha.

Niewątpliwie rzeczywistość wygląda inaczej. Młodzi są zakochani, hormony szaleją, a poprzednią rzeczą, o jakiej myślą planując ślub, jest rozwód. Statystyki jednak nie zmyślają. Prawda jest taka, iż w naszym kraju ponad połowa rozwiedzionych panów i trzy na cztery panie rozwódki to osoby, jakie zakończyły własny związek małżeński przed dwudziestym czwartym rokiem życia. Zastanawiające może być w takim razie to, o ile zmalałyby odsetki rozwodników w naszym kraju, gdy ślub był prawnie dopuszczalny dopiero po dwudziestym piątym roku życia.

Dodaj komentarz